Honduras, Dom Serca Św. Marii Goretti

Prezentacja kraju i dzielnicy:

Honduras położony jest w Ameryce Środkowej pomiędzy Morzem Karaibskim a Oceanem Spokojnym. Kraj ma kształt trójkąta, w związku z czym wybrzeże jest dość długie, ma około 820 km. Tereny górzyste zajmują prawie 4/5 powierzchni kraju. Klimat Hondurasu jest bardzo zróżnicowany, centrum kraju jest gorące z dużą wilgotnością i dużą ilością deszczu. W górach natomiast jest nieco chłodniej.  

W Hondurasie ludność składa się z różnych grup etnicznych. 90% to tzw. mestizo - jest to mieszanka kolonistów hiszpańskich z rdzennymi Indianami.  Następna duża grupa to Garifuna (2,5% ludności) - pochodzą od byłych niewolników afrykańskich, mieszkają na północnym wybrzeżu i na wyspach (Bay Islands), mają swój język, kulturę i żyją w małych wioskach na wzór afrykański. Następne ważne i liczne grupy etniczne to Chorti Maya i Lenca, zamieszkujący zachodnią część kraju, a Miskito, Pech i i Tawahka – wschodnią.

 

Tegucigalpa, stolica i największe miasto Hondurasu położone jest w południowej części kraju, u stóp góry Picacho, w dolinie rzeki Choluteca na wysokości ponad 900 m.n.p.m. Nazwa „tegucigalpa” oznacza w miejscowym indiańskim narzeczu „srebrna góra”. Tegucigalpa wieczorem jest złudnie piękna i bogata w blask drobnych świateł rozciągających się na górskich szczytach, w dzień natomiast dla kontrastu na wierzch wychodzi ubóstwo, bieda i brud, uwydatnione stosem kolorowych śmieci.

 

Nasza dzielnica - La Trinidad - znajduje się na południe od Tegucigalpa, w gminie Gomayagüela. Tuż powyżej jest o wiele bardziej znana dzielnica Pedregal, gdzie znajduje się siedziba parafii. Mieszkańcy dzielnicy żyją zazwyczaj w bardzo skromnych warunkach, gdzie ubóstwo jest bardzo widoczne. W jednej z wąskich i ciasnych uliczek dzielnicy znajduje się również Dom Serca, który jest „domem dla wielu“.

 

Apostolaty zewnetrzne:

  • - więzienie dla kobiet w Tamara,
  • - Asilo San Felipe - dom dla osób starszych i chorych, które nie mają rodziny.

 

Spotkania i wyjazdy organizowane przez Dom Serca:

  • szkoła wspólnoty z przyjaciółmi z dzielnicy

 

 

"Tego dnia, Melvin był moim aniołem. Aniołem, zesłanym z nieba, który na nowo pomógł mi zobaczyć dziecięce serca tych chłopców. Był dla mnie aniołem, który na nowo pozwolił mi odkryć moją misję, poprzez obdarowanie mnie swoim uściskiem, kiedy troski zdejmowały mi uśmiech z twarzy. Jego życie jest bardzo proste: bawi się, je, śpi, chodzi do szkoły, ale tym wszystkim prostym aktom dodaje uśmiechu, dodaje miłości, dodaje troski, co czyni jego obecność w życiu ludzi, którzy go otaczają magiczną. Kiedy mijam go na ulicy, a on nie zważając na ludzi, którzy są obok, krzyczy: »Klaudia, te quiero mucho!”« - »Klaudia, bardzo cię lubię«, sprawia, że czuję się wyjątkowa i dumna, nie przez to, co robię, ale przez to, że jestem jego przyjaciółką".

fragment z listu Klaudii - wolontariuszki 

 

 

 

 

 

Świadectwa wolontariuszy

Maksymilian Nowotniak

Maksymilian, misja w Tegucigalpa (2018-2019)

Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla Żydów stałem się jak Żyd, aby pozyskać Żydów. Dla tych, co są pod Prawem, byłem jak ten, który jest pod Prawem - choć w rzeczywistości nie byłem pod Prawem - by pozyskać

Amadeusz Marciniak

Amadeusz, misja w Tegucigalpa (2019-2020)

„Jeden drugiego brzemiona noście”  (Ga 6) W charyzmacie Domów Serca jest coś niezwykle pociągającego,  prostego i jednocześnie  tak trudnego do zrealizowania… Miłość, która jest głównym celem misji i która sprawia, że misja nie ma początku, ani końca… Bo czy można powiedzieć, gdzie zaczyna się i gdzie kończy miłość Boga do człowieka? Tak