Chile, Dom Serca Św. Alberta Hurtado

Prezentacja kraju i dzielnicy :

Chile to kraj pełen kontrastów. Północ słynie z Pustyni Atakama – najbardziej suchego miejsca na Ziemi, gdzie deszcz nie padał już od ponad 400 lat. Południe kojarzy sie z Ziemią Ognistą i Patagonią. Do terytorium tego kraju należy także Wyspa Wielkanocna, Wyspa Robinsona Cruzoe, a także najwyższe pasma Andów. Tak samo jak przyroda, różnorodne jest spoleczeństwo. Chile to kraj dwóch poziomów - biednych i bogatych. Bardzo dokladnie widać to w zatoce Valparaiso.

 

Valparaiso w tłumaczeniu na język polski znaczy “Rajska Dolina”. Rozciągające się wzdłuż zatoki nad Oceanem Spokojnym miasto zachwyca swoimi kolorami o każdej porze dnia i roku. Licząc 295 tys. mieszkańców jest jednym z większych miast Chile. Duży rozległy port kontrastuje z urokliwymi, zabytkowymi budowlami. Zatłoczone ulice głównie biegną na najniższym poziomie miasta. Tutaj również znajduje się centrum życia. Liczne targowiska, krzyczący ludzie ciągle chcący coś sprzedać, sklepy, kawiarnie, restauracje i dużo turystów. Lecz gdy kierujemy się do położonych na wzgórzach dzielnic, rzeczywistość stopniowo się zmienia. Im wyżej tym zimniej, tym mocniej wieje, tym życie jest trudniejsze. To tutaj mieszkają najbiedniejsi. Do ich mieszkań prowadzą wąskie drogi i schody. Mieszkają w małych, skromnych domkach, złożonych często z płyt i blachy, jednak zawsze kolorowych. Cierpienie dotyka praktycznie każdą z mieszkających w dzielnicy rodzin. Problemem jest duży stopień bezprobocia, uzależnienie od narkotyków i alkoholu, brak opieki socjalnej nad osobami chorymi i starszymi. To wszystko zmusza ludzi do znoszenia swojego cierpienia w samotności. Dlatego właśnie tutaj znajduje się Dom Serca. 



Apostolat zewnętrzny:

  • - więzienie w Valparaiso,
  • - wizyty u osób z porażeniem mózgowym w szpitalu Sanatorio Maritimo san Juan de Dios w Viña del Mar.

  

Spotkania i wyjścia organizowane przez Dom Serca:

  • - raz w tygodniu spotkanie Szkoły Wspólnoty,
  • - przyjmowanie młodych z Santiago i Viña del Mar, którzy wspólnie z wolontariuszami służą ludziom w potrzebie,
  • - regularne wycieczki i celebracje ważnych świąt z dziećmi z dzielnicy.

 

 

"Myślę, że to, co najbardziej lubię robić na misji, co pozwala mi wracać zawsze do jej sedna, to obserwować jak zmieniają się i wzrastają ludzie, których spotykam. Pod tym względem Antonia zachwyca mnie każdego dnia. Od jej niechęci do mnie, jako do “nowego”, do opowiadania mi o swoich marzeniach. Od śmiania się z innych dzieci, które były słabsze, do udzielania im pomocy. Od brudzenia wszystkich rzeczy w Domu Serca i wyrzucania wszystkich zabawek, do pomocy w sprzątaniu i przygotowywaniu jedzenia dla innych. A ja tylko dziękuję Bogu, że dał mi stać się świadkiem przemiany, prawdziwej »transfiguracji« Antoni. Że odkrył mi swoją twarz tak wyraźnie w jednym z tych najmniejszych".      

fragment z listu Rafała - wolontariusza